Postulaty Konfederacji rzadko pojawiają się w głównym nurcie mediów, mimo że ich program „Konstytucja Wolności” liczy aż 116 stron i zawiera 9 rozdziałów pełnych konkretnych propozycji.
W obliczu nadchodzących wyborów, warto przyjrzeć się najważniejszym postulatom Konfederacji 2025, które mogą znacząco wpłynąć na polską gospodarkę i społeczeństwo. Program Konfederacji obejmuje osiem kluczowych obszarów: podatki, politykę UE, edukację, imigrację, energetykę, żywność, mieszkalnictwo i zdrowie. Wśród głównych postulatów Konfederacji znajdziemy m.in. kwotę wolną od podatku w wysokości 12-krotności minimalnego wynagrodzenia, dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, likwidację 15 podatków oraz reformę systemu zdrowia poprzez zniesienie monopolu NFZ.
W tym artykule szczegółowo przeanalizujemy siedem najważniejszych postulatów gospodarczych Konfederacji, które media często pomijają, a które mogą mieć realny wpływ na portfele Polaków i funkcjonowanie państwa.
Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców
Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców to jeden z najbardziej kontrowersyjnych postulatów gospodarczych Konfederacji, który wywołuje gorące dyskusje wśród ekonomistów, prawników i samych przedsiębiorców. Pomysł ten Konfederacja złożyła jako jeden z pierwszych projektów ustaw w Sejmie X kadencji.
Dobrowolny ZUS – na czym polega
Projekt ustawy Konfederacji zakłada stopniową likwidację obowiązku opłaty składek na ubezpieczenie społeczne i wprowadzenie systemu dobrowolnych składek dla przedsiębiorców. Wdrażanie miałoby przebiegać etapowo:
- W pierwszym roku obowiązywania ustawy dobrowolność objęłaby mikroprzedsiębiorców
- W drugim roku – małych i średnich przedsiębiorców
- Od trzeciego roku – wszystkich przedsiębiorców
Przedsiębiorca miałby prawo wyboru, czy chce korzystać z ubezpieczenia emerytalnego w ZUS, czy woli oszczędzać samodzielnie lub w prywatnych funduszach. Projekt zawiera przepisy przejściowe, dające przedsiębiorcom trzy miesiące od wejścia w życie ustawy na zgłoszenie braku chęci podlegania ubezpieczeniom społecznym – brak takiego zgłoszenia oznaczałby dalsze opłacanie składek na dotychczasowych zasadach.
Warto zaznaczyć, że obecnie w Polsce istnieje już możliwość dobrowolnego ubezpieczenia, ale dotyczy ona jedynie osób, które nie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym.
Dlaczego Konfederacja chce go wprowadzić
Głównym argumentem Konfederacji jest nadmierne obciążenie finansowe przedsiębiorców. W 2024 roku łączny koszt składek ZUS wraz ze składką zdrowotną przekroczy 2000 zł miesięcznie. Konfederacja uważa, że:
- Jest to bariera hamująca rozwój małych firm
- Często prowadzi do bankructwa lub ucieczki w szarą strefę
- Stanowi przykład „ucisku fiskalnego” wobec przedsiębiorców
Posłowie Konfederacji przytaczają także dane ZUS, według których na koniec 2022 roku liczba aktywnych płatników z zadłużeniem wobec ZUS wyniosła ponad 630,1 tys., co oznacza wzrost o 34,6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Łączna kwota zadłużenia to 17,336 mld zł.
Argumentem są również badania Instytutu Badawczego IPC z 2019 roku, pokazujące, że:
- 45% przedsiębiorców zadeklarowało chęć rezygnacji z opłacania składek na ubezpieczenie społeczne
- 43% opłacałoby je nadal, nawet gdyby istniała taka możliwość
- 88,6% przedsiębiorców, którzy chcieliby zrezygnować z ZUS-u, zadeklarowało chęć przystąpienia do prywatnych ubezpieczeń
Konfederacja wskazuje również na przykłady innych krajów Unii Europejskiej, takich jak Niemcy, Bułgaria, Czechy, Francja, Hiszpania, Portugalia, Litwa czy Estonia, gdzie funkcjonują systemy dobrowolnego ubezpieczenia dla samozatrudnionych w różnych zakresach.
Potencjalne skutki dla systemu emerytalnego
Symulacje finansowe wskazują na zróżnicowane skutki dla budżetu ZUS. Według analizy Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców z 2022 roku:
- Przy założeniu, że 25% ubezpieczonych zrezygnuje z ubezpieczenia, miesięczne wpływy do FUS zmniejszą się do 1,021 mld zł
- Przy rezygnacji 50% ubezpieczonych – do 680,7 mln zł
- Przy rezygnacji 75% ubezpieczonych – do 340,4 mln zł
- Przy rezygnacji 100% ubezpieczonych – miesięczna strata wyniesie 1,361 mld zł
Konfederacja szacuje, że przy założeniu rezygnacji 25% uprawnionych, roczne uszczuplenie wpływów do ZUS sięgnęłoby około 3,4 mld zł.
Z drugiej strony, eksperci i ZUS wskazują na poważne ryzyka:
- Prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska ostrzega przed wypychaniem osób pracujących na etacie na jednoosobową działalność gospodarczą, co mogłoby spowodować gwałtowny wysyp nowych mikrofirm założonych tylko w celu zaniżenia kosztów pracy[51]
- Prof. Jan Hagemejer z UW zauważa, że osoby, które nie zapewnią sobie odpowiednich oszczędności, będą beneficjentami pomocy społecznej i emerytur minimalnych
- Prof. Marek Góra z SGH określa pomysł jako „ekstremalnie nieracjonalny” i „instytucjonalną pułapkę”
- Federacja Przedsiębiorców Polskich sprzeciwia się temu rozwiązaniu, wskazując, że stanowiłoby to zaprzeczenie fundamentalnej zasady ubezpieczeń społecznych – powszechności
Ponadto, badania pokazują, że zaledwie 1% osób prowadzących działalność gospodarczą decyduje się na płacenie wyższych składek emerytalnych niż obowiązkowy ryczałt, co sugeruje, że przy dobrowolności większość przedsiębiorców mogłaby zrezygnować z odkładania na emeryturę.
Doświadczenia z Niemiec, które są przywoływane jako przykład funkcjonowania dobrowolnego ZUS, wskazują, że system ten jest tam krytykowany z powodu rosnącej liczby przedsiębiorców bez zabezpieczenia na starość, którzy ostatecznie korzystają z pomocy społecznej.
Bon edukacyjno-opiekuńczy

Źródło obrazu: Radio Opole
Wśród najważniejszych postulatów gospodarczych Konfederacji, reforma systemu edukacji zajmuje szczególne miejsce. Partia proponuje fundamentalną zmianę w finansowaniu oświaty poprzez wprowadzenie bonu edukacyjnego, który miałby zwiększyć konkurencyjność szkół i dać rodzicom większą kontrolę nad edukacją ich dzieci.
Czym jest bon edukacyjny Konfederacji
Bon edukacyjny to propozycja urynkowienia systemu oświaty, gdzie pieniądze z budżetu państwa „podążają za uczniem” zamiast być przekazywane bezpośrednio do placówek edukacyjnych. W praktyce oznacza to, że do każdego ucznia przypisana jest konkretna kwota z budżetu państwa, która trafia do wybranej przez rodziców placówki.
Według Konfederacji, bon ma być instrumentem, który pozwoli każdemu Polakowi wybrać system edukacji najlepiej dostosowany do potrzeb, warunków i możliwości ich dzieci. Jest to swego rodzaju kompromis między państwowym a prywatnym modelem szkolnictwa – placówki pozostają finansowane ze środków publicznych, ale rodzice decydują, do której szkoły trafią pieniądze.
Koncepcja ta została spopularyzowana przez ekonomistę Miltona Friedmana, który twierdził, że biedniejsze rodziny zyskają najwięcej na możliwości wyboru szkoły, ponieważ ich dzieci często uczęszczają do gorszych placówek.
Jak miałby działać w praktyce
System bonu edukacyjnego w wersji proponowanej przez Konfederację zakłada:
- Identyczną kwotę bonu dla każdego ucznia (więcej miałyby otrzymywać jedynie szkoły specjalistyczne dla uczniów o szczególnych potrzebach oraz placówki w małych gminach)
- Możliwość wykorzystania bonu w szkole publicznej, niepublicznej lub na edukację domową
- Objęcie systemem również przedszkoli i żłobków dla dzieci po ukończeniu pierwszego roku życia
- Równe prawa do bonu dla wszystkich placówek – zarówno publicznych, jak i niepublicznych
Z kolei rola państwa miałaby zostać ograniczona do kontrolowania placówek pod kątem realizacji minimalnego programu nauczania. Konfederacja proponuje likwidację kuratoriów oświaty i samorządowych wydziałów edukacji oraz ograniczenie roli ministerstwa edukacji do minimum.
Zdaniem przedstawicieli partii, bon edukacyjny umożliwiłby również otwieranie mniejszych szkół, przyjaznych zwłaszcza dla młodszych dzieci, także w mniejszych miejscowościach. Ponadto, system ten miałby pozwolić rodzicom wybierającym edukację domową korzystać z pieniędzy z bonu edukacyjnego, co obecnie nie jest możliwe.
Rozwiązania oparte na bonach edukacyjnych funkcjonują już w kilku krajach, m.in. w Holandii, Irlandii, Szwecji, a także w niektórych stanach USA, Hongkongu oraz lokalnie w Polsce (np. w Kwidzynie).
Wpływ na system oświaty
Zwolennicy bonu edukacyjnego wskazują na liczne potencjalne korzyści:
- Wzmocnienie konkurencji między szkołami, co ma prowadzić do podniesienia jakości kształcenia
- Większy wpływ rodziców na edukację dzieci i dostosowanie jej do indywidualnych potrzeb
- Odbiurokratyzowanie pracy nauczycieli, którzy obecnie „zbyt wiele czasu poświęcają na wypełnianie masy papierków”
- Wyrównanie szans edukacyjnych uczniów z bogatszych i biedniejszych rodzin czy regionów
- Zwiększenie zróżnicowania i dostępności różnych modeli edukacyjnych
Jednakże, system bonu edukacyjnego budzi również obawy i krytykę:
- Przeciwnicy ostrzegają, że może prowadzić do „prywatyzacji usług publicznych i ich dostępności wyłącznie dla bogatszej części społeczeństwa”
- Istnieje ryzyko, że pogłębi się przepaść między „renomowanymi” a „zwykłymi” szkołami, szczególnie w dużych miastach
- Bon prawdopodobnie nie pokryłby kosztów uczęszczania do renomowanych szkół, które wymagałyby dodatkowych opłat
- Potencjalne problemy z finansowaniem szkół wiejskich z powodu zbyt małej liczby uczniów
- Obawy o silne różnicowanie płac nauczycieli, które obecnie jest ograniczone przez Kartę Nauczyciela
Doświadczenia z Chile, gdzie wprowadzono system bonów w latach 80. XX wieku, nie dały jednoznacznych wyników. Z jednej strony, zaobserwowano masowe przenoszenie uczniów ze szkół publicznych do prywatnych dofinansowanych bonami (spadek z 79% do 60% w szkołach państwowych w ciągu 8 lat). Z drugiej strony, odnotowano spadek względnych nakładów na system oświaty, a jakość kształcenia praktycznie nie uległa zmianie.
Bon edukacyjny Konfederacji to propozycja radykalnej zmiany w polskim systemie oświaty, która dałaby rodzicom większą kontrolę nad edukacją ich dzieci, ale również mogłaby wprowadzić mechanizmy rynkowe do obszaru tradycyjnie zarządzanego przez państwo.
Likwidacja monopolu NFZ
Źródło obrazu: Rynek Zdrowia
Jednym z najbardziej rewolucyjnych postulatów gospodarczych Konfederacji jest całkowita przebudowa systemu ochrony zdrowia poprzez likwidację monopolu Narodowego Funduszu Zdrowia. Partia uważa, że centralizacja finansowania opieki zdrowotnej jest główną przyczyną niewydolności systemu i proponuje wprowadzenie rynkowych mechanizmów dla poprawy jego funkcjonowania.
NFZ w obecnym systemie
Narodowy Fundusz Zdrowia jest przez Konfederację określany jako „biurokratyczny moloch” i „relikt komunistycznego myślenia o świecie i państwie”. W ocenie ugrupowania, NFZ łączy wszystkie patologie rynkowego monopolisty i państwowego urzędu, w tym:
- marnotrawstwo powierzonych środków na masową skalę
- skostniały biurokratyzm
- koncentrację na własnych problemach wewnętrznych i politycznych
- reagowanie z dużym opóźnieniem na wszelkie zmiany rynkowe i technologiczne
Konfederacja zwraca również uwagę na problemy z systemem wycen świadczeń medycznych, które są ustalane przez urzędników NFZ w sposób „całkowicie arbitralny i oderwany od realiów rynku”. Według partii, prowadzi to do licznych patologii, takich jak rozkładanie pobytu w szpitalu na kilka dni zamiast skumulowania badań w jeden dzień czy wykonywanie tych samych badań dwukrotnie.
Ponadto, ugrupowanie krytykuje centralizację decyzyjną w systemie ochrony zdrowia. „Mało kto zwraca uwagę, że obecnie w Polsce jedna osoba, prezes NFZ-u, zarządza budżetem około 200 miliardów złotych,” podkreśla Dariusz Wasilewski z Konfederacji. Zdaniem polityka, decyzje w sprawie finansowania leczenia podejmuje jedna osoba, bez zarządu i faktycznego nadzoru.
Propozycje Konfederacji dotyczące zdrowia
Główną propozycją Konfederacji jest „likwidacja państwowego monopolu NFZ i umożliwienie pacjentom dokonywania swobodnego wyboru ubezpieczyciela, z którego usług będą korzystać”. W proponowanym systemie funkcjonowaliby ubezpieczyciele państwowi, samorządowi, społeczni i prywatni, działający na terenie całego kraju lub na wybranym obszarze (np. konkretnego powiatu).
Kluczowe elementy reformy zdrowotnej Konfederacji obejmują:
- Obowiązek zapewnienia przez każdego ubezpieczyciela dostępu do określonego prawem koszyka świadczeń gwarantowanych
- Konkurencję między ubezpieczycielami o pacjentów poprzez dodatkowe świadczenia spoza koszyka gwarantowanego i jakość obsługi
- Prawo każdego obywatela do zapisania się do wybranego ubezpieczyciela, bez możliwości odmowy przyjęcia przez ubezpieczyciela
Sławomir Mentzen z Konfederacji argumentuje: „To nie pacjent powinien się dopominać o to, żeby zostać obsłużonym, tylko konkurujące ze sobą fundusze ubezpieczeniowe powinny konkurować o pacjenta”.
Zdaniem Konfederacji, wprowadzenie mechanizmów konkurencji znacząco wzmocniłoby również pozycję świadczeniodawców, którzy mogliby „swobodnie nawiązywać współpracę z jednym lub wieloma ubezpieczycielami i negocjować z nimi indywidualne stawki oraz warunki współpracy”.
Alternatywy dla państwowego finansowania
Centralnym elementem propozycji Konfederacji jest wprowadzenie bonu zdrowotnego. Składki zdrowotne byłyby płacone jak dotychczas, jednak zamiast trafiać do „skarbca” NFZ, byłyby rozdzielane w formie bonu zdrowotnego pomiędzy wszystkich pacjentów. Ubezpieczyciel, do którego w danym miesiącu jest zapisany pacjent, otrzymywałby przypisaną do tego pacjenta kwotę bonu.
Wysokość bonu miałaby być różnicowana głównie ze względu na wiek pacjenta. Zdaniem partii, zasady wyliczania kwoty powinny być „jasne, proste i przejrzyste”.
Jednocześnie Konfederacja zaznacza, że reforma powinna być wprowadzana stopniowo: „Rozmontowywanie monopolu NFZ należy zaplanować wieloetapowo i każdy etap poprzedzać ograniczonymi terytorialnie pilotażami”. Partia proponuje rozpoczęcie od tych sektorów ochrony zdrowia, które już są w większości sprywatyzowane (np. opieka dentystyczna). Sektory najtrudniejsze do przekształcenia, takie jak ratownictwo medyczne czy onkologia, miałyby być reformowane w ostatniej kolejności.
Warto jednak zauważyć, że propozycja Konfederacji budzi kontrowersje wśród ekspertów. Jednym z ryzyk wskazywanych przez krytyków jest możliwość wykluczania przez prywatnych ubezpieczycieli pacjentów, których leczenie jest drogie. Przykładowo, obecnie prywatni ubezpieczyciele często ograniczają wiek, do którego pacjent może u nich kupić usługę – w ramach jednej z ofert osoba powyżej 65 roku życia nie ma możliwości wykupienia ubezpieczenia szpitalnego.
Przykład systemu niemieckiego, na którym częściowo wzoruje się Konfederacja, pokazuje, że mimo funkcjonowania wielu kas chorych, aż 80% populacji w Singapurze nadal korzysta z publicznego systemu.
Reforma podatkowa – 12x minimalne wynagrodzenie
Źródło obrazu: Bankier.pl
Reforma podatkowa stanowi jeden z filarów programu gospodarczego Konfederacji na rok 2025. Partia proponuje radykalne zmiany w systemie podatkowym, które według jej przedstawicieli mają na celu zwiększenie zamożności obywateli i realizację zasady sprawiedliwości w systemie podatkowym.
Kwota wolna od podatku według Konfederacji
Flagowym postulatem Konfederacji w obszarze podatków jest podniesienie kwoty wolnej od podatku dochodowego. Partia złożyła w Sejmie projekt ustawy, który zakłada:
- Podniesienie kwoty wolnej z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł dla wszystkich podatników rozliczających się według skali podatkowej
- Powiązanie kwoty wolnej z wysokością płacy minimalnej – miałaby ona wynosić dwunastokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, jednak nie mniej niż 60 tys. zł
Jak wyjaśniał podczas prezentacji projektu poseł Przemysław Wipler: „Chcemy, żeby zgodnie z tym, co obiecał Donald Tusk, pani minister Leszczyna, pan minister Domański i wielu posłów i posłanek […]. Chcemy jednocześnie delikatnie zmodyfikować ten projekt i chcemy powiązać długofalowo kwotę wolną od opodatkowania z minimalnym wynagrodzeniem”.
Propozycja ta oznacza, że minimalne wynagrodzenie byłoby całkowicie wolne od podatków i składek. W praktyce więc, wraz ze wzrostem płacy minimalnej, automatycznie zwiększałaby się również kwota wolna od podatku. Zdaniem Konfederacji, zmiana ta przyczyniłaby się do zwiększenia zamożności obywateli poprzez podwyższenie ich zarobków netto.
Warto zauważyć, że przy składaniu projektu ustawy posłowie Konfederacji popełnili błąd, mylnie używając pojęcia „kwota zmniejszająca podatek” zamiast „kwota wolna od podatku”. W efekcie pierwotny projekt zakładał de facto kwotę wolną w wysokości aż 500 tys. zł. Partia później złożyła autopoprawkę, korygując tę omyłkę.
Jakie podatki mają zostać zlikwidowane
Oprócz podwyższenia kwoty wolnej od podatku, Konfederacja postuluje również likwidację kilku innych danin. Najważniejsze z nich to:
- Podatek od spadków – posłowie Konfederacji złożyli w Sejmie projekt ustawy znoszący całkowicie podatek od spadków przy jednoczesnym zachowaniu podatku od darowizn
- Podatek Belki (podatek od zysków kapitałowych)
- Podatek PCC od mieszkań
Argumentując za zniesieniem podatku od spadków, przedstawiciele Konfederacji twierdzą, że „opodatkowanie spadków jest wyrazem bogacenia się państwa na ludzkich tragediach”. Ponadto podkreślają, że podatek ten „nie spełnia żadnej funkcji poza fiskalną (i nawet tę w stopniu znikomym), stanowi formę podwójnego opodatkowania oraz zniechęca obywateli do oszczędzania”.
Sławomir Mentzen argumentuje również, że konstrukcja podatku od spadków jest zagmatwana ze względu na kilka grup i progów podatkowych, a jego obecna forma dyskryminuje osoby, które nie mają najbliższej rodziny. Dodatkowo, zwolennicy zniesienia tego podatku wskazują, że jego znaczenie fiskalne jest niewielkie – w 2022 roku wpływy z niego wyniosły 540,1 mln zł, co stanowi zaledwie trzy promile środków, którymi dysponują samorządy.
Wpływ na budżet państwa
Proponowane przez Konfederację zmiany podatkowe wiązałyby się ze znaczącymi kosztami dla budżetu państwa:
- Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł kosztowałoby sektor finansów publicznych według różnych szacunków od 35 mld zł do 56 mld zł
- Z tej kwoty około 18 mld zł stanowiłby koszt dla jednostek samorządu terytorialnego
Według wyliczeń Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA, koszt podwyższenia kwoty wolnej wyniósłby 39,4 mld zł, przy czym korzyści dla gospodarstw domowych o niskich dochodach byłyby „bardzo ograniczone”. Gospodarstwa z pierwszej, drugiej i trzeciej grupy decylowej zyskałyby mniej niż 100 zł, natomiast najwięcej skorzystałyby osoby lepiej zarabiające – w przypadku dziewiątej grupy decylowej zysk przekraczałby 500 zł.
Rząd argumentuje, że nie jest w stanie spełnić obietnicy podniesienia kwoty wolnej właśnie ze względu na wysokie koszty. Jak stwierdził wiceminister finansów Jarosław Neneman: „Rząd z tej obietnicy się nie wycofuje, natomiast sytuacja finansów publicznych jest jaka jest […]. Koszt wprowadzenia tej reformy to jest 56 mld zł i w tej sytuacji, kiedy ponad 5 proc. PKB przeznaczamy na wojnę, która cały czas trwa i inne wydatki, nie jesteśmy w stanie tych tej obietnicy w tym momencie spełnić”.
Konfederacja natomiast twierdzi, że brak realizacji tej obietnicy oznacza dla przeciętnej polskiej rodziny stratę w wysokości 7200 zł.
Polska ścieżka transformacji energetycznej
Źródło obrazu: Strefa Inwestorów
Kwestie energetyczne stanowią kluczowy element programu gospodarczego Konfederacji, który przeciwstawia się dominującemu w Unii Europejskiej podejściu do transformacji energetycznej. Partia opowiada się za własną, suwerenną drogą, uwzględniającą specyfikę polskiej gospodarki i dostępne zasoby naturalne.
Krytyka unijnej polityki klimatycznej
Konfederacja zdecydowanie odrzuca unijną politykę klimatyczną, nazywając ją „nowym totalitaryzmem” i „świeckim rodzajem religii”. Szczególnie ostro krytykuje plan redukcji emisji CO2 o 90% do 2040 roku, uznając go za „niewykonalny” i wynikający z „absolutnego fanatyzmu, ideologicznego doktrynerstwa”. Według polityków partii, realizacja tych celów prowadzi do:
- drastycznego wzrostu cen energii, które od lipca 2024 roku mogą wzrosnąć nawet o 80%
- obniżenia konkurencyjności europejskich gospodarek
- niszczenia dobrobytu społeczeństw żyjących w UE
Konfederacja podkreśla, że znaczna część kosztów energii elektrycznej w Polsce stanowi rezultat opłat za uprawnienia do emisji CO2 w ramach systemu EU ETS. Wskazuje również na niesprawiedliwość porównywania emisji różnych państw UE, ignorując ich odmienne uwarunkowania klimatyczne i geograficzne. Kraje takie jak Polska muszą ogrzewać budynki przez ponad połowę roku, co naturalnie wiąże się z większą emisją.
Co więcej, politycy partii zwracają uwagę, że podczas gdy Europa ogranicza emisje, najwięksi światowi emitenci, jak Chiny, Indie czy USA, „zupełnie się tym nie przejmują”. Chiny uruchamiają „ogromne ilości nowych mocy wytwórczych w elektroenergetyce z węgla”, podczas gdy Polska zmuszana jest do zamykania swoich elektrowni.
Postulaty Konfederacji w zakresie energetyki
Głównym postulatem Konfederacji w obszarze energetyki jest odrzucenie unijnej polityki klimatycznej i wypracowanie własnego modelu transformacji energetycznej. W szczególności partia domaga się:
- odejścia od pakietu Fit for 55, na który zgodził się rząd Mateusza Morawieckiego
- zawieszenia stosowania wobec Polski systemu handlu emisjami ETS
- odrzucenia tzw. Europejskiego Zielonego Ładu
- zwiększenia krajowego wydobycia węgla zamiast jego ograniczania
- dywersyfikacji dostaw ropy i gazu (m.in. z Iranu, Norwegii, USA, Kanady, Kazachstanu)
- inwestycji w energetykę jądrową jako stabilne źródło energii w perspektywie najbliższych dekad
Konfederacja proponuje program suwerenności energetycznej oparty na trzech filarach: polskim węglu, polskich odnawialnych źródłach energii oraz energetyce jądrowej. Zdaniem partii, koszty transformacji energetycznej szacowane są w Polsce „nie na miliardy, a na biliony” złotych, a Unia Europejska „nie planuje przekazać Polsce na to żadnych środków”.
Rola węgla i OZE w nowym modelu
Konfederacja uważa, że węgiel powinien stanowić istotny składnik polskiego miksu energetycznego, a pomysł rezygnacji z niego nazywa „niebezpieczną utopią”. Partia argumentuje, że Polska „od wielu lat posiada własne kopalnie i energetykę węglową”, dzięki czemu ma „ogromny potencjał naukowy i techniczny, aby uczynić wykorzystanie węgla opłacalnym i neutralnym dla środowiska”.
Odnośnie odnawialnych źródeł energii, Konfederacja postuluje:
- uzależnienie wyboru OZE od kryterium opłacalności, pozostawiając rynkowi ocenę, co jest bardziej ekonomiczne
- rozwój geotermii, postrzeganej jako niedoceniany potencjał czystej, stabilnej i taniej energii
- krytyczne podejście do dotacji dla elektrowni wiatrowych i fotowoltaicznych, które tworzą „sztuczny popyt”
W zakresie energetyki atomowej partia popiera jej rozwój, jednak postuluje osiągnięcie niezależności w produkcji paliwa jądrowego. Natomiast odnośnie gazu, Konfederacja proponuje ograniczenie jego obecności w miksie energetycznym „do takiej ilości, jaką można wydobyć w kraju i bezpiecznie sprowadzić”, przy jednoczesnym zwiększaniu krajowego wydobycia i inwestowaniu w poszukiwania nowych złóż.
Konfederacja twierdzi, że jej podejście do energetyki zapewni Polsce bezpieczeństwo energetyczne, uchroni przed wzrostem cen energii i zachowa konkurencyjność gospodarki.
Uproszczenie prawa budowlanego i tanie mieszkania
Źródło obrazu: Klub Jagielloński
Problematyka mieszkaniowa zajmuje istotne miejsce w programie Konfederacji, która proponuje rozwiązania mające radykalnie uprościć prawo budowlane i obniżyć ceny mieszkań. Partia argumentuje, że tylko systemowe zmiany regulacyjne mogą realnie wpłynąć na dostępność mieszkań dla Polaków.
Problemy z obecnym systemem budownictwa
Konfederacja wskazuje na nadmiernie rozbudowane przepisy jako główną barierę w budownictwie. Prawo budowlane było nowelizowane blisko 40 razy tylko za rządów PO, co doprowadziło do powstania skomplikowanego labiryntu regulacji. Obecne przepisy utrudniają nie tylko nowe inwestycje, ale także legalizację już istniejących obiektów.
Uproszczone postępowanie legalizacyjne możliwe jest tylko w przypadku budów zakończonych co najmniej 20 lat temu. Projekt nowelizacji ma umożliwić skorzystanie z uproszczonej legalizacji również inwestorom, którzy uzyskali pozwolenie na budowę, ale na etapie budowy wprowadzili istotne zmiany, jeżeli od zakończenia robót upłynęło co najmniej 10 lat.
Ponadto, nadal brakuje pełnej cyfryzacji procesów budowlanych. Konfederacja Lewiatan proponuje umożliwienie prowadzenia książki obiektu budowlanego w formie elektronicznej, digitalizację map geodezyjnych oraz uruchomienie elektronicznego obiegu dokumentów.
Jak Konfederacja chce obniżyć ceny mieszkań
Główny postulat Konfederacji to radykalna deregulacja w budownictwie. Według partii, wymogi techniczne i biurokratyczne wprowadzone w latach 2014-2021 spowodowały wzrost kosztów budowy mieszkań aż o 30%.
Krzysztof Bosak przekonuje, że wysokie ceny mieszkań wynikają z „nieustannego przyjmowania kolejnych regulacji i wymogów technicznych, np. w kwestii termoizolacji, systemów wentylacyjnych, okiennych, źródeł ciepła”.
Jednakże krytycy wskazują, że obniżenie cen mieszkań o 30% poprzez redukcję kosztów budowy jest nierealne, ponieważ koszty budowy stanowią jedynie 40-45% ceny. W Warszawie przeciętna cena za metr wyniosła 12 tys. złotych, a koszty budowy 5 tys. zł.
Konfederacja ostrzegała również przed programem kredytów 2%, twierdząc, że doprowadzi on do wzrostu cen mieszkań, co według partii faktycznie nastąpiło.
Zniesienie opłat i przepisów dla gruntów rolnych
Drugim filarem propozycji mieszkaniowych Konfederacji jest uwolnienie terenów pod inwestycje budowlane. Partia postuluje zmuszenie jednostek publicznych do sprzedaży należących do nich gruntów, zarówno samorządowych, jak i tych należących do agencji państwowych.
Według Michała Wawera z Konfederacji, „to nie wolny rynek podnosi ceny mieszkań, to nie wolny rynek odebrał młodemu pokoleniu zdolność kredytową, zrobili to urzędnicy, unijni i polscy”. Partia zapowiada, że pójdzie do Sejmu z gotowymi ustawami, które obniżą koszty budowy mieszkań o co najmniej 30%.
Krzysztof Bosak podkreśla również potrzebę reformy systemu planowania przestrzennego w kierunku prokonsumenckim i probudowlanym oraz odrzucenie rygorów Zielonego Ładu.
Bezpieczeństwo i dostęp do broni
Źródło obrazu: Gazeta Prawna
W kwestiach bezpieczeństwa Konfederacja wyróżnia się na tle innych ugrupowań politycznych, proponując radykalne rozwiązania zwiększające kontrolę obywateli nad własnym bezpieczeństwem oraz wzmocnienie ochrony granic państwa.
Postulat liberalizacji dostępu do broni
Konfederacja wskazuje, że Polacy są jednym z najbardziej rozbrojonych narodów w Europie. Według oficjalnych statystyk, na 1000 obywateli Polski przypada zaledwie 25 sztuk broni. Dla porównania, w Finlandii jest to ponad 320 sztuk, w Szwajcarii, Norwegii czy Austrii – ponad 250, a nawet Niemcy mają 8 razy więcej broni na 1000 obywateli niż Polacy.
Ugrupowanie domaga się „racjonalizacji dostępu do broni palnej”, przez co rozumie wprowadzenie jasnych i obiektywnych kryteriów przyznawania pozwolenia, eliminujących arbitralne decyzje urzędników. Konfederacja proponuje:
- Przeniesienie rejestru posiadaczy broni z poziomu centralnego na samorządowy, co utrudniłoby obcym służbom zlokalizowanie takich osób
- Wprowadzenie obywatelskiej karty broni dla najmniej niebezpiecznych rodzajów uzbrojenia
- Zmianę organu wydającego pozwolenia z policji na cywilny (wojewoda lub starosta)
Szkolenia i strzelnice dla obywateli
Konfederacja proponuje darmowe, weekendowe przeszkolenia wojskowe dla wszystkich chętnych obywateli powyżej 16 roku życia. Program zakłada:
- Szkolenia prowadzone przez wojsko ze zwiększonych funduszy na armię
- Trzytygodniowy cykl weekendowy umożliwiający uczestnictwo bez rezygnacji z pracy
- Naukę obsługi broni, zachowań w sytuacjach polowych (np. medycyna wojskowa) oraz kryzysowych (np. nalot)
Według polityków Konfederacji, kontakt z bronią palną „kształtuje pozytywnie psychofizyczną konstrukcję każdego cywilizowanego człowieka”, a „sztuka celnego strzelania to patriotyczna kaligrafia”. Posłowie tej formacji twierdzą również, że takie szkolenia podniosłyby morale i zwiększyły umiejętności potrzebne w czasie wojny, co udowadnia obecna sytuacja na Ukrainie.
Bezpieczeństwo granic i imigracja
W kwestii imigracji Konfederacja prezentuje zdecydowane stanowisko przeciwko nielegalnym przekroczeniom granicy. Ugrupowanie postuluje:
- Rozbudowę trwałej infrastruktury chroniącej granice, w tym budowę muru na granicy wschodniej
- Wzmocnienie Straży Granicznej oraz usprawnienie procedur wykrywania i wydalania nielegalnych imigrantów
- Likwidację praw socjalnych dla imigrantów oraz ustalenie limitu pozwoleń na wjazd
Konfederacja krytykowała rząd za „zmarnowanie 30 dni stanu wyjątkowego” i opóźnienie budowy muru na granicy polsko-białoruskiej. Według ugrupowania, reżim Łukaszenki prowadzi celową operację destabilizacyjną, a „celem reżimu w Mińsku jest to, żeby na polskiej granicy były tysiące ludzi, żeby były problemy, żeby ludzie umierali”.
Tabela porównawcza
| Postulat | Główne założenia | Spodziewane korzyści | Potencjalne wyzwania | Status/Etap |
|---|---|---|---|---|
| Dobrowolny ZUS | • Stopniowa likwidacja obowiązku składek ZUS dla przedsiębiorców • Możliwość wyboru między ZUS a prywatnymi funduszami | • Zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorców • Większa swoboda wyboru formy oszczędzania | • Uszczuplenie wpływów do FUS (do 1,361 mld zł miesięcznie) • Ryzyko braku zabezpieczenia emerytalnego | Projekt ustawy złożony w Sejmie |
| Bon edukacyjno-opiekuńczy | • Pieniądze „podążają za uczniem” • Równe finansowanie szkół publicznych i niepublicznych | • Większa konkurencja między szkołami • Większy wpływ rodziców na edukację | • Pogłębienie różnic między szkołami • Problemy z finansowaniem szkół wiejskich | Propozycja programowa |
| Likwidacja monopolu NFZ | • Wprowadzenie wielu ubezpieczycieli • System bonów zdrowotnych | • Konkurencja między ubezpieczycielami • Lepsza jakość usług medycznych | • Ryzyko wykluczania „drogich” pacjentów • Komplikacje w okresie przejściowym | Propozycja programowa |
| Reforma podatkowa | • Kwota wolna 12x płaca minimalna (min. 60 tys. zł) • Likwidacja wybranych podatków | • Wyższe zarobki netto • Uproszczenie systemu podatkowego | • Koszt dla budżetu 35-56 mld zł • Straty dla samorządów | Projekt ustawy złożony w Sejmie |
| Polska ścieżka energetyczna | • Odejście od polityki klimatycznej UE • Mix: węgiel, OZE, atom | • Niższe ceny energii • Niezależność energetyczna | • Konflikt z polityką UE • Wysokie koszty transformacji | Propozycja programowa |
| Uproszczenie prawa budowlanego | • Deregulacja przepisów • Uwolnienie gruntów pod zabudowę | • Obniżka kosztów budowy o 30% • Większa dostępność mieszkań | • Wątpliwości co do realności obniżki cen • Ryzyko chaosu przestrzennego | Propozycja programowa |
| Bezpieczeństwo i dostęp do broni | • Liberalizacja dostępu do broni • Darmowe szkolenia wojskowe | • Zwiększenie bezpieczeństwa obywateli • Wzmocnienie obronności | • Obawy o bezpieczeństwo publiczne • Koszty szkoleń i infrastruktury | Propozycja programowa |
Przedstawione postulaty gospodarcze Konfederacji pokazują zdecydowanie odmienny kierunek od tego, który proponują główne partie polityczne w Polsce. Niewątpliwie, każdy z omawianych postulatów – od dobrowolnego ZUS-u, przez bon edukacyjny, likwidację monopolu NFZ, aż po radykalną reformę podatkową – stanowi propozycję głębokiej przebudowy obecnego systemu.
Program gospodarczy Konfederacji opiera się przede wszystkim na zwiększeniu wolności ekonomicznej obywateli kosztem zmniejszenia roli państwa. Jednakże wiele z tych rozwiązań budzi uzasadnione kontrowersje. Z jednej strony, postulaty takie jak kwota wolna w wysokości 12-krotności minimalnego wynagrodzenia czy deregulacja prawa budowlanego mogłyby przynieść realne korzyści finansowe zwykłym Polakom. Z drugiej strony, eksperci wskazują na ryzyko związane z dobrowolnym ZUS-em czy odrzuceniem unijnej polityki klimatycznej.
Warto również zaznaczyć, że realizacja niektórych postulatów Konfederacji wymagałaby znaczących zmian legislacyjnych oraz wiązałaby się z poważnymi kosztami dla budżetu państwa. Ponadto, część propozycji, szczególnie te dotyczące relacji z Unią Europejską, mogłaby prowadzić do napięć na arenie międzynarodowej.
Ostatecznie, program Konfederacji przedstawia spójną, choć radykalną wizję gospodarki opartej na minimalnej ingerencji państwa, niskich podatkach i deregulacji. Niezależnie od oceny tych postulatów, stanowią one alternatywę wobec dominujących obecnie rozwiązań systemowych i zasługują na merytoryczną debatę publiczną.
0 Comments